Nieujawniony przychód "inwestowany" w budowę domu

Kontynuując tematykę postępowań związanych z ustalaniem przez organy podatkowe tzw. przychodu z nieujawnionego źródła (opodatkowanego mrożącą krew w żyłach stawką 75%) trzeba mieć na względzie, że ukrywanie przed fiskusem dochodu i jednoczesna budowa domu na swojej działce, to pewne dość istotne ryzyko.

Organ może bowiem uznać, że wartość domu wybudowanego w danym okresie - po oczywiście przeprowadzeniu stosownej wyceny przez rzeczoznawcę - stanowi wydatek podatnika, który musi znaleźć oparcie w osiąganych przez niego przychodach w tym okresie. Innymi słowy postawienie domu na swojej działce bez wykazywania się dochodami będzie skutkowało tym, że w istocie znaczna część wartości tego domu będzie mogła zostać potraktowana jako po prostu nieujawniony przychód i obciążona wspomnianym wyżej podatkiem.

Co organ będzie sprawdzać i jak wyliczy przychód "z budowy"?

Organ przeprowadza zawsze postępowanie podatkowe w przedmiocie ustalenia nieujawnionego przychodu za dany rok, co oznacza, że jego obowiązkiem będzie w pierwszej kolejności zbadanie - na podstawie chociażby dokumentacji procesu budowlanego - jakie prace w danym roku zostały wykonane. Innymi słowy - jeśli w danym roku budowa rozpoczęła się, to na koniec roku organ zechce poznać jaki był stan jej zaawansowania, zapewne nie będzie to stan surowy zamknięty. Następnie w kolejnym roku uwzględnione będą te prace, jakie w nim zostały wykonane - a więc np. celem doprowadzenia do wspomnianego stanu surowego zamkniętego. Można więc powiedzieć, że ta budowa i jej koszt będzie podzielony na poszczególne lata - chyba, że ktoś miał taki rozmach, że uwinął się z tym w rok ;) - wymaganym będzie więc, aby w tym danym roku legitymować się odpowiednimi przychodami np. z pracy, darowizn itp.

Czy wystarczy osiągnąć dochód w wysokości wartości prac za dany rok?

Nie wystarczy - organ wszak słusznie przyjmuje, że przecież podatnik razem ze swoją rodziną musi mieć z czego się utrzymać, czyli po prostu przyjmuje pewne wskaźniki, jakie są niezbędne do przeżycia na skromnym poziomie. Jednak to nie wszystko - może się przecież zdarzyć, że ponoszone są inne wydatki, które nie są małe, np. atrakcyjny wyjazd wakacyjny. Zatem podatnik musi na to wszystko mieć "pokrycie" w swoich dochodach, ale też co bardzo ważne - w wykazaniu tego może pomóc mu stan jego oszczędności na początek danego roku, o ile one naturalnie występują, z nich bowiem zakłada się, że mogą być finansowane wydatki.

A co jeśli moje dochody i oszczędności na początek danego roku są zbyt małe?

Sytuacja nie jest wtedy całkowicie beznadziejna - jak się bowiem okazuje w prowadzonych przeze mnie postępowaniach w tym przedmiocie, istnieje szereg możliwości pozwalających na przynajmniej obniżenie (nawet znaczące) wysokości tego drakońskiego podatku. Często bowiem organ przyjmuje pewne założenia, chociaż one nie występują - przykładowo wymienić tu należy pomijanie tego, że można prowadzić budowę domu systemem gospodarczym, co szczególnie na terenach poza miastami jest nadal popularne i polega w skrócie na tym, że pomaga nam rodzina poprzez faktyczne uczestnictwo w tej budowie, czyli np. przysłowiowy szwagier wykonujący ocieplenie. Dzięki takiej pomocy darmowej w ramach rodziny można finalnie koszt ten odliczyć z wyliczenia organu, który z reguły wyceni to po cenach rynkowych i powiększy tym samym koszt budowy w danym roku.

Istotą takiego postępowania, o czym niejednokrotnie przekonywaliśmy się z moimi klientami, jest umiejętne obronienie się i przedstawienie niezbędnej dokumentacji, zgłoszenie świadków itp., toteż zachęcam do skonsultowania swojego przypadku z adwokatem oraz skonstruowania taktyki w postępowaniu.

Wróć do listy wpisów