Blog

« wróć do wpisów

Wywłaszczenie pod drogi publiczne - kiedy bez odszkodowania

2023-04-22, Adwokat Katowice Kamil Draga

Czy w Polsce jest możliwe, aby zostać wywłaszczonym na rzecz jednostki samorządu terytorialnego (np. miasta) bez jakiegokolwiek odszkodowania?

Wydaje się to niemożliwe i bliższe raczej krajom pokroju Białorusi czy Korei Północnej, ale owszem tak się dzieje, o czym przekonują mnie nawet dziś przypadki moich klientów.

Otóż na podstawie art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną wprawdzie stanowi się, że "Nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, nie stanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stają się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego za odszkodowaniem.".

Z kolei ust. 2 wspomnianego przepisu przesądzą, iż:
"Odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, wypłaca:
1)gmina - w odniesieniu do dróg będących w dniu 31 grudnia 1998 r. drogami gminnymi,
2)Skarb Państwa - w odniesieniu do pozostałych dróg.".

Niemniej już w oparciu o ust. 4 tegoż przepisu:
"Odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1 i 2, będzie ustalane i wypłacane według zasad i trybu określonych w przepisach o odszkodowaniach za wywłaszczone nieruchomości, na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. Po upływie tego okresu roszczenie wygasa.".

A zatem jeśli ktoś w powyższym okresie nie zgłosił roszczenia - jest ono nieprzywracalne. Co więcej - nawet obecnie jeszcze gminy takie postępowania w celu wywłaszczenia uruchamiają, po co miałyby przecież to robić w latach 2001-2005, skoro wtedy obywatele dowiadując się o takim problemie, z pewnością zgłaszaliby od razu chęć uzyskania odszkodowania... A tak, to "musztarda po obiedzie".

Co ciekawe - przepis ten obowiązuje już dość długo i jakoś przyznam w przestrzeni publicznej nie spotkałem się z jakimiś akcjami podejmującymi ten problem w wykonaniu obrońców Konstytucji i cnót wszelakich, nie wspominając o politykach tej czy innej opcji, którzy wszak mogli w parlamencie tenże przepis np. zgodną wolą zmienić, tudzież o protestach "strażników" praworządności i państwa prawa z instytucji UE...

Zatem obywatelu - być może nawet o tym nie wiesz, ale część Twojej nieruchomości jest zajęta chociażby pod jakieś pobocze drogi publicznej, o czym dowiesz się dopiero z opinii obiektywnego geodety pracującego przypadkiem na zlecenie gminy czy też stale z nią współpracującego, który w ten sposób na rzecz tejże gminy de facto przesądzi wywłaszczenie Ciebie z tegoż terenu, oczywiście za darmo i bez jakiegokolwiek odszkodowania na Twoją rzecz... Towarzysz Lenin byłby dumny!

« wróć do wpisów 
Adwokat Katowice
Prawa są jak pajęczyny, poprzez które przedostają się wielkie muchy,
a w których więzną małe
Monteskiusz